Powitanie harcerskie

apreton de mano izquerda

  • Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego ludzie podają sobie ręce na powitanie? Po prostu – przez ostrożność.

(…) Już w dawnych czasach znano podstępne metody walki człowieka z człowiekiem. Nigdy nie było wiadomo z jakimi intencjami przychodzi sąsiad lub nawet krewniak, czy zamiary te są pokojowe i przyjazne, czy wrogie i wojenne.

Prawa ręka nie może uderzyć, jeśli znajduje się w dłoni drugiego człowieka. Otwarta i naga dłoń nie ukrywa groźnego narzędzia mordu. Dlatego wyciągano nie pięść, lecz rozłożoną rękę daleko przed siebie, by nie mogła uchwycić ukrytej w szatach broni.

Zwyczaj ten przetrwał wiele, wiele lat, mimo, że tu i ówdzie propaguje się powitanie bez podawania rąk. W harcerskiej gromadzie podajemy do powitania lewą rękę. Lewą symbolicznie, bo jest ona po stronie serca, ale także dlatego, że jednocześnie z uściskiem potwierdzamy powitanie przyłożeniem palców prawej dłoni w salucie do daszka harcerskiej czapki. Powitanie ma więc znaczenie symboliczne i praktyczne.

Wyrazem najwyższego szacunku dla osoby nam bliskiej jest w harcerstwie podawanie lewej dłoni z jednoczesnym nakryciem tego splotu przyjaźni dłonią prawą. Jesteś mi bliski w braterstwie harcerskim – to lewa dłoń, ale cenię cię i szanuję za twe pożyteczne życie – to prawa dłoń, obrazująca niejako całość życia, w którym zaszczytne miejsce zajmuje harcerska idea.

(Źródło: „Obrzędowy piec Chytrego Kota”)

Ale tak naprawdę skąd wziął się ten gest w Ruchu Skautowym? Kto go zapoczątkował? Skąd zaczerpnął pomysł?

Było to w 1895 roku. Genreał Robert Baden Powell będąc w Afryce wraz z odziałem Armii Brytyjskiej, który podczas jednej z misji współpracował ze sprzymierzeńcami z plemienia Aszanti zauważył, że wśród tubylców pewna ich część wyróżniała się. Byli zręczniejsi, silniejsi, sprawniejsi, bardziej pojętni i pewniejsi siebie niż inni. Zauważył coś jeszcze: gdy sądzili, że nikt ich nie widzi, podawali sobie na powitanie lewe ręce.  Natomiast wszyscy inni Aszanci wogóle nie witali się poprzez podawanie rąk. Okazało się, iż stanowią pewien rodzaj elity wśród swojego plemienia. Ich powitanie stało się później powitaniem wszystkich skautów.

(Źródło: Walter Hansen „Wilk, który nigdy nie śpi”)